Sklep spożywczy mojej mamy

Moja mama w końcu mogła przejść na emeryturę, ale jakoś nie cieszył jej ten fakt. Stwierdziła, że nie wysiedzi tyle w domu, bo Poznań ma tyle możliwości, że musi się czymś zająć, aby nie zwariować.

Pomogłam jej zadbać o wyposażenie cukierni

wyposażenie cukierniSpędzała więc czas na przeglądaniu różnych ogłoszeń, i znalazła takie, które ją zainteresowało. Ktoś bardzo tanio sprzedawał swój sklep, bo właścicielka pisała, że wyjeżdża pilnie za granicę. Mama za grosze odkupiła go i powiedziała, że to jest właśnie coś dla niej. Lokal miał dość dużą przestrzeń, meble też zostały po właścicielce. Było wyposażenie cukierni, czyli wszystkie lady i blaty, praktycznie nic nie trzeba było dokupować. Idealne wyjście, bo wszystko było pod ręką praktycznie. Pojechałam tam z mamą pierwszego dnia po zakupie i oglądałyśmy sklep. Był duży magazyn i regały magazynowe na których można było umieszczać towar, który nie zmieścił się na półkach. W magazynie też było coś jak mini stołówka, ogólnie takie miejsce dla pracowników na zapleczu. Przydałoby się tu tylko trochę porządku, pomyślałam i od razu zaczęłam czyścić te regały do magazynu, bo trochę się zakurzyły. Na hali panował porządek, więc jedyne co to zmyłyśmy podłogę i nie było tam nic więcej do roboty. Porządna kobieta nam to sprzedała, widać było, że dba o biznes. Przetarłam tylko regały sklepowe i już nie musiałam nic więcej czynić, by było czyściutko. Cieszyłam się, że mama będzie miała zajęcie, i będzie zadowolona. Nigdy nie lubiła siedzieć bezczynnie w domu. Zamówiłyśmy tylko jeszcze dwa regały półkowe na różne magazyny i czasopisma, bo zauważyłyśmy, że takowych nie ma. Wszystko było tak jak należy. I nawet zauważyłam, że wózki sklepowe są w magazynie.

Przewiozłam mamę w takim wózku i miałyśmy dodatkową zabawę, przy tym całym sprawdzaniu lokalu i asortymentu.

Więcej o regałach na http://ktd-poznan.pl