Praca w firmie oferującej szafy wnękowe

Do Warszawy pojechałam w ciemno. Miałam przy sobie niezbędne rzeczy i pieniądze na wynajęcie mieszkania. Musiałam szybko znaleźć pracę, ażeby utrzymać się w przyszłym miesiącu. Mieszkanie wynajmowałam z Darią, która sprzedaje blaty kuchenne w firmie telemarketingowej.

Mam sprzedawać szafy wnękowe

szafy wnękoweZainteresowała mnie ta praca i postanowiłam dowiedzieć się więcej. Daria opowiedziała mi, że pracują od poniedziałku do piątku i oferują blaty corian sklepom oraz hurtowniom na terenie całego kraju. Mają nie tylko blaty kuchenne, ponieważ sprzedają także szafy wnękowe oraz meble systemowe. Każda grupa sprzedażowa odpowiada za konkretne produkty. W sumie to mogłabym sprzedawać w taki sposób szafy systemowe, bo praca nie jest ciężka i z tego co mówiła Daria to można całkiem nieźle zarobić na prowizji. Dobrze, że ją zapytałam, bo mi powiedziała, że szukają ludzi do pracy i miałabym właśnie sprzedawać atrakcyjne szafy wnękowe z lubelskiego. Poprosiłam, żeby mnie wkręciła na rozmowę kwalifikacyjną. Dopytałam ją szczegółowo o te szafy systemowe i dzięki temu będę miała wiedzę podczas spotkania rekrutacyjnego. Byłam pełna nadziei i miałam przeczucie, że Darii uda się mnie wkręcić do tej firmy. Co prawda nie mam doświadczenia w sprzedaży, ale jest tam odpowiednie szkolenie, dlatego się nie mam czym przejmować. Dodatkowo dostanę opiekuna na pierwszy miesiąc, który oceni jak pracuję. Tego dnia z niecierpliwością czekałam aż Daria wróci z pracy. Gdy weszła do mieszkania to zaczęła opowiadać o klientach oraz jakie blaty kuchenne udało się sprzedać. Nic nie mówiła o mnie, dlatego ją zapytałam.

Uśmiechnęła się szeroko i powiedziała, że czekała aż zapytam. Rozmowę miałam następnego dnia z rana i wiecie co? Dostałam tę pracę! Daria musiała mnie naprawdę dobrze przedstawić, bo od razu mnie chcieli.