Praca, fabryka i hot stamping

Praca w fabryce należała do najgorszych możliwych w mieście, a miasto było duże. Wątpię czy Ukraińcy mieli gorzej ode mnie, a pracowałem tam już od dziesięciu lat. Nic nie szło załatwić z szefem. Jeszcze jak był poprzedni to dało się z nim pogadać, ale odkąd zmarł i jego miejsce zajął jego syn, wszystko się porąbało.

Nie wiem czym jest hot stamping

hot stampingWszyscy dostali narzucone zupełnie nowe, wyśrubowane normy. Wiele osób odeszło, ale ja za bardzo nie miałem gdzie. Z tych którzy pracowali wcześniej zostałem tylko ja i Marek, z czego Marek został tylko dlatego, że ma trzy miesiące do emerytury. Reszta została wymieniona na Ukraińców. Marek radził mi, bym odszedł. Tłumaczył, że Warszawa to miasto w którym pracy jest dla wszystkich pod dostatkiem. Niby miał rację, ale gdzie ja się będę teraz przebranżawiał. Miałem już ponad pięćdziesiąt lat. Powiedział mi, bym tego nie robił, bym poszedł do innej fabryki, która produkuje coś innego. Faktycznie zacząłem się rozglądać za czymś takim. Trafiłem do bardzo fajnego miejsca – produkowali coś, czego działania nie do końca rozumiałem. Mówili, że przeznaczeniem tego sprzętu jest grawerowanie laserowe, a także profesjonalny hot stamping Warszawa i to rozumiałem, ale dokładnie o co tam chodziło, to tak nie bardzo. Znakowanie laserem było znacznie prostszym procesem i w pełni rozumiałem z czym to się je. Czas był najwyższy podjąć pracę. Ludzie byli przyjaźniejsi a szef znacznie bardziej wyrozumiały.

Często przechadzał się po hali i zagadywał losowych ludzi. Ze mną też zdarzyło mu się porozmawiać. Okazało się, że chodziłem z jego bratem do podstawówki.