Najlepszy weterynarz z Sulejówka

Moi teściowe nigdy nie mieli żadnego zwierzęcia w domu. Nawet nigdy nie zgodzili się by mój mąż gdy był jeszcze małym chłopcem miał chomika albo rybki. Po prostu byli temu przeciwni. Myślałam nawet, że może oni po prostu nie lubili zwierząt.

Teściowie idą do weterynarza w Sulejówku z psem

weterynarz z SulejówkaJednak ostatnio naprawdę bardzo się zdziwiłam bo dowiedziałam sobie, że kupili sobie pieska do domu. Ten piesek jest mały i za bardzo już nie urośnie. Zresztą jest to naprawdę łagodna rasa, która nadaje się szczególnie do dzieci. Dziwi mnie tylko to, że nie zdecydowali się na psa gdy dzieci były małe. A zdecydowali się teraz gdy dzieci już dawno się wyprowadziły. No ale to już ich sprawa. Ogólnie piesek ten jest naprawdę uroczy tylko, że wymaga naprawdę częstych wizyt u weterynarza. Rasa ta ma bowiem problemy z uszami. Często coś się dzieje i muszą być potem przemywane specjalnymi płynami zresztą tak samo jak oczy. A weterynarz z Sulejówka zna się naprawdę bardzo dobrze na tych pieskach bo sam takie pieski posiada. Piesek teściów zresztą chyba czuję jakąś sympatię do tego weterynarza bo naprawdę chętnie tam chodzi nawet wtedy gdy idzie na szczepienie. No dla mnie jest to ewenement żeby pies tak chętnie chodził do weterynarza. Teraz gdy jedziemy z mężem do teściów to słyszymy tylko opowieści o psi a także często chwalę tego weterynarza. No z opowieści wynika, że jest to odpowiedni człowiek na odpowiednim miejscu.

W sumie może i dobrze, że teraz mają tego pieska bo dzięki niemu mają też więcej ruchu. Jednak kilka razy trzeba z pieskiem wyjść na spacer. A teściowie są już na emeryturze i do tej pory nie przypominam sobie żeby jakoś bardzo chętnie chodzili na spacery. Teraz twierdzą, że mają też lepszą kondycję i zresztą to widać. Jakoś tak naprawdę obydwoje lepiej wyglądają.