Kryzys w fachowej drukarni cyfrowej

Długo już pracuję na kierowniczym stanowisku, ale nigdy wcześniej nie byłem świadkiem takiego kryzysu w branży, jaki miał miejsce cztery miesiące temu. Do tamtego czasu wszystko szło doskonale – druk szedł pełną parą, zleceń było od groma  a kontrahenci nie mając wyboru płacili nam duże pieniądze za każdą wydrukowaną ryzę ulotek.

Drukarnia cyfrowa i konkurencja

drukarnia cyfrowa Problem zaczął się w momencie, w którym w okolicach Wrocławia otworzyły się dwie wielkie drukarnie i od razu dały ceny znacznie niższe od naszych. W dodatku zaczęli podbierać nam naszych najlepszych pracowników. Ja również dostałem od nich propozycję pracy, z tym, że tu byłem kierownikiem, a tam miałbym być zwykłym pracownikiem, przynajmniej na początku. Co prawda wypłata ich pracownika była taka jak u nas kierownika, ale postanowiłem zostać. To był błąd. Naszą konkurencją nie była zwykła drukarnia, a fachowa drukarnia cyfrowa z wrocławia. Byli znacznie nowocześniejsi i bardziej wydajni od nas. Niższe ceny które od razu narzucili nie były cenami, które miały nas wyniszczyć. Ich druk cyfrowy naprawdę był o wiele tańszy niż druk, który można było zamawiać u nas. Szef postanowił, że coś trzeba z tym zrobić. Stwierdził, że woli obecnie zamknąć drukarnię na jakiś czas i dokonać modernizacji, niż za rok zamknąć ją na dobre, gdy nikt nie będzie niczego u ans zarabiał. Do tego wszyscy nasi najlepsi pracownicy odeszli do konkurencji, przez co szef zaproponował tym co zostali nieco wyższe pensje, i rozpoczął rekrutację. Intensywnie szukał odpowiednich kandydatów, pomimo, że drukarnia rozpoczynała pracę dopiero za trzy miesiące.

Szef wolał dmuchać na zimne – lepiej już teraz kogoś znaleźć i zapłacić mu za dwa miesiące nic nie robienia, niż pozwolić, by inna drukarnia cyfrowa z Wrocławia przejęła dobrego pracownika.